26.05.09, 14:13
bezrobotny
urzędnicy nie powinni obrażać bezrobotnych wmawijąc im ze nie chcą znaleźć pracy i ze jakby chcieli to by znaleźli nie jest tak, ja podejmuje wszelkie możliwe działania i nie mogę znaleźć pracy. dotacje na rozpoczęscie działalności wymaga 3 żyrantów, a na stażach parzy się kawe i odbiera telefony. Nie pytajcie największych firm w Warszawie o tym jak przyjmują praktykantów bo tam jest 100-tka chętnych a tylko 1 się dostaje. Sprawdźcie jak jest w całej polsce w średniej wielkości miastach, małych miasteczkach i wsiach. Bo tam jest inaczej niż w aglomeracjach a nawet w nich jest ciężko o pracę nawet ludziom po UW. Szkolenia zawodowe są w ograniczonej ilości i tylko 2 kursy z nich pomagają znaleźć zatrudnienie. Jak są oferty to porzebują kierowcę D+E. A kurs jest tylko na D. Albo tylko na E. Spawaczy szukają z doświadczeniem zawodowym. Sam kurs nic nie da itd. Wszystko źle funkcjonuje dlatego pracy nie można znaleźć. większośc ofert pracy w UP są za minimalne stawki 1128 brutto. 50latka
który ma na utrzymaniu dom to zniechęca, woli zarobić więcej na czarno BO NIE MA WYBORU. Przestańcie głupoty gadać sprawdźcie realnie jak jest i nie tylko w Warszawie gdzie bezrobocie jest 3%. Pojeźdzcie do warminsko-mazurskiego to załamiecie się.